zagubiony w tłumie,
w ludzkim bełkocie egoizmu
Jesteś,
a nikt cię nie widzi,
nikt cię nie rozumie.
Z rozszarpanym sercem,
obumarłą nadzieją,
jak cień istniejesz,
jak widmo się snujesz,
lecz nikt tego nie widzi.
Oprawy własnego egoizmu
ograniczyły im pole widzenia
jedyne do swoich radości.
Cierpisz.
Kolczasta zapłata zobowiązanych
boleśnie ranie twe serce,
lecz ty nie płaczesz,
nie skarżysz się,
nie przeklinasz.
Mądry człowieku.
To wielka sztuka
z rozdartym sercem,
obumarłą nadzieją bez jęku
spalać się na stosie ofiarnie
w imię uczciwie spełnionej misji
odejść bez zapłaty,
jakże lichej zresztą
a dla ciebie wartej miliony,
balsamem kojącym zranioną duszę,
choć jednego gestu wdzięczności,
albo przynajmniej, kurtuazyjnego,
suchego dziękuję!
GL
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz