sobota, 10 września 2011

Odchodzisz

Odchodzisz bez słowa,
jakbyś po gazety wybiegał.
Niby drzwi niedomknięte,
Niby nic się nie zmieniło,
a jednak odchodzisz,
jak deszcz po burzy,
pozostawiając jedynie rosę
na dnie oczodołów,
pozostawiając nasz ogród uczuć
skazany na bezlitosne udręki,
pozostawiając aureolę wspomnień
przysłoniętą szarym konturem goryczy.
Na ścieżkach razem przebytych
wdeptałeś swój ślad na zawsze.
Po ściętych w pośpiechu różach miłości
pozostały tylko suche łodygi bólu,
których ostre kolce pamięci
wrosły się w me serce
krwawiące z rozpaczy.

GL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz