niedziela, 11 września 2011

Modlitwa o litość

Daj mi swój uśmiech
eliksir zbawienia
duszy strapionej
w sidłach zmartwienia.

Daj mi nadzieję
słonecznej jutrzenki
na lepsze jutro
mej krwawej męki.

Daj mi swą przyjaźń
błogiej sielanki
na długie wieczory
i ponure ranki.

Nie. Nie chce przyjaźni.
Przyjaźń jest jak żmija
wolno się wysuwa
lecz szybko przemija.

Nie chce też nadziei,
Ta czczą się okaże
i ostre kontury
głupcom wnet pokaże.

I nie chce uśmiechu.
Uśmiech wszak istnieje
lecz przyjdzie, zabłyśnie
i wiatr go rozwieje.

Daj mi jedną chwilę,
chwilę ukojenia.
Daj mi co dać możesz...
... umarłam z pragnienia.

GL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz