eliksir zbawienia
duszy strapionej
w sidłach zmartwienia.
Daj mi nadzieję
słonecznej jutrzenki
na lepsze jutro
mej krwawej męki.
Daj mi swą przyjaźń
błogiej sielanki
na długie wieczory
i ponure ranki.
Nie. Nie chce przyjaźni.
Przyjaźń jest jak żmija
wolno się wysuwa
lecz szybko przemija.
Nie chce też nadziei,
Ta czczą się okaże
i ostre kontury
głupcom wnet pokaże.
I nie chce uśmiechu.
Uśmiech wszak istnieje
lecz przyjdzie, zabłyśnie
i wiatr go rozwieje.
Daj mi jedną chwilę,
chwilę ukojenia.
Daj mi co dać możesz...
... umarłam z pragnienia.
GL
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz